Produkty pomagające w życiu zero waste, zapakowane w sposób odpowiedzialny - w pudełka i wypełnienia z drugiej ręki.

Szukaj

rozmowa z Patrycją Kaczmarczyk z Less Waste Homes

Katarzyna, 10 lipiec 2020
rozmowa z Patrycją Kaczmarczyk z Less Waste Homes

Oszczędzanie wody to temat szeroki i obecnie bardzo istotny.

Zmiany klimatyczne, o których słyszymy już od kilkudziesięciu lat, w ostatnich latach stają się mocno zauważalne. W przypadku wody mamy do czynienia z częstymi okresami suszy. Ilość opadów rocznych nie odbiega drastycznie od tych z lat ubiegłych, jednak ich częstotliwość i intensywność uległa zmianie. Deszcz pada rzadziej, a jeśli pada to zazwyczaj jest ulewny. Gleba nie jest w stanie przyjąć dużej ilości wody w krótkim czasie, więc większość tych opadów ostatecznie spływa do morza, gdzie miesza się z wodą słoną uniemożliwiając tym samym jej ponowne wykorzystanie.

Problem koniecznie trzeba rozwiązać systemowo. Nie musi to być jednak jednoznaczne z naszą biernością w tym temacie. Jest wiele sposobów, aby tę zdatną wodę oszczędzać, i tym samym przyczynić się do ochrony jej zasobów. Przy okazji może okazać się, że zacerujemy kilka dziur w domowym budżecie.

TUTAJ znajdziecie mój krótki tekst z pomysłami na oszczędzanie wody. Są to głównie pomysły na oszczędzanie ad hoc.

Pytanie czy jako jednostka działająca w obrębie własnego gospodarstwa domowego możemy zastosować zmiany o charakterze systemowym?

Moja rozmowa z Patrycją Kaczmarczyk, projektantką wnętrz i budynków, prowadzącą stronę Less Waste Homes, pozwoli spojrzeć na sprawę z pragmatycznego punktu widzenia. 

W imieniu swoim oraz Patrycji zapraszam do krótkiej lektury :)


Patrycjo, pytanie które ciśnie się na usta jako pierwsze.

Jakie są najłatwiejsze i najszybsze sposoby na oszczędzanie wody pod prysznicem? Wiadomo, szybki zimny prysznic jest do zrobienia na tu i teraz. Ale … nie wszyscy mają tyle odwagi, do tego dochodzi zwykła chęć skorzystania z chwili dla siebie i wieczorny relaks w postaci gorącej kąpieli. Mamy tu spuszczanie zimnej wody + woda zużyta do właściwej kąpieli.

Żeby zmniejszyć wyrzuty sumienia spróbujmy tę wodę odzyskać :) Coraz częściej mówi się o wykorzystaniu wody szarej bądź recyklingu wody. To nic innego jak złapanie wody, która była raz użyta i wykorzystanie jej ponownie. Woda po kąpieli - mimo że zawiera trochę mydła, może być wykorzystana do spłukiwania toalety, woda z gotowania warzyw nadaje się do zupy albo podlewania roślin.


Zaintrygowałaś mnie tym. Mam dwójkę małych dzieci, kąpię je co wieczór w wanience. Zaczęłam tę wodę po kąpieli, jak to nazwałaś “szarą wodę”, używać do spłukiwania toalety. Wcześniej po prostu wylewałam ją do spływu. Dzięki temu mam większe poczucie gospodarności. Zastanawiam się co z wodą, która spływa podczas kąpieli pod prysznicem lub jest spuszczana po kąpieli w wannie? Wanienka dziecięca to prosty zabieg, a gdybym tak chciała w pełni wykorzystać tę szarą wodę i stworzyć obieg np. prysznic/wanna - toaleta? Czy to jest w ogóle możliwe?

Jest to możliwe i na szczęście coraz więcej ludzi interesuje się takimi rozwiązaniami. Mam nadzieję, że na rynku wkrótce pojawią się bardziej dostępne rozwiązania, które ułatwią nam recykling wody. Na chwilę obecną mamy systemy, które sprawdzą się w domach i dużych mieszkaniach - np. na parterze lub po odpowiednim wzmocnieniu stropu, więc raczej dedykowane do nowych obiektów. W mieszkaniach istniejących możemy kombinować z rozwiązaniami stosowanymi np w camperach, jednak nie będzie to system bezobsługowy. Wierzę w to, że zainteresowanie konsumentów sprawi, że będziemy mieć więcej takich rozwiązań.

Jak więc zaprojektować część kąpielową w łazience, aby oszczędzała ona wodę?

Zacznijmy od wyboru odpowiedniej baterii wannowej, prysznicowej i spłuczki do toalety. Na rynku są już dostępne urządzenia oszczędzające wodę. Zadbajmy o szczelność instalacji. Dodatkowo - jeśli w łazience mamy prysznic, pamiętajmy o … praktycznej i wygodnej półce na kosmetyki. Szybki i sprawny prysznic będzie możliwy jeśli nie będziemy szukać szamponu po całej łazience. A kąpiel w wannie? Tu też są lepsze i gorsze opcje - np kształt wnętrza wanny i jej rozmiar decydują o objętości. Nie polecam wanien z hydromasażem - samo czyszczenie instalacji pochłania sporo wody. A tę wodę, która nam zostanie wykorzystajmy drugi raz (patrz wyżej).

Na czym polega system odzyskiwania wody szarej? Czy można go zainstalować unikając większego remontu, czy jednak jest to rzecz, którą trzeba zaplanować na etapie projektu mieszkania/domu?

Bardzo ważny temat. Średnie zużycie wody na jednego mieszkańca w gospodarstwie domowym wynosi od 100 do 150 litrów na dobę i w całości pokrywamy to zapotrzebowanie wodą czystą, zdatną do picia. Tymczasem jedna trzecia tej wody jest spuszczana w toalecie lub wykorzystywana do podlewania trawnika. Możemy z powodzeniem wykorzystywać wodę szarą lub deszczową, co pomoże ograniczyć zużycie wody zdatnej do picia w gospodarstwie domowym, a także zaoszczędzić na kosztach poboru wody i odbioru ścieków. Warto - ale nie jest to takie łatwe, ponieważ nie mamy jeszcze wielu rozwiązań w tym zakresie, ale dla chcącego nic trudnego.

Poniżej wybrane rozwiązania:


kompakt toalety z umywalką do małej łazienki, propozycja sklepu Castorama


system odzysku wody szarej firmy Hydraloop






Poniżej zestawienie z bloga Świat Wody porównujące kilka dodatkowych systemów do odzyskiwania wody szarej. 








Sposób na oszczędzanie wody spłukiwanej w toalecie poprzez wkładanie do zbiornika cegły lub butelki plastikowej jest już stary jak świat. Zbiornik przez to będzie zapełniać się wodą tylko częściowo, dzięki czemu zużyjemy mniej wody. Dzisiejsze instalacje w większości przypadków mają jednak zbiornik wbudowany w ścianę. Czy możemy mieć w tym przypadku wpływ na ilość spłukiwanej wody?

Niestety, obawiam się że grzebiąc w takim zbiorniku możemy spowodować więcej szkody niż pożytku, np powodując przecieki wewnętrzne. Zachęcam by na etapie doboru i urządzeń i montażu, pomyśleć o aspekcie oszczędzania wody.

Ok, z innej beczki :) Słyszałam o możliwości zainstalowania toalety kompostującej w domu. Czy jest to rozwiązanie na obecne czasy czy raczej mówimy o czymś rodem z sci-fi?

To bardzo ciekawe pytanie:) Nie spotkałam się z takim rozwiązaniem w mieszkaniówce wielorodzinnej. Tego typu toalety spotykane są raczej w miejscach, gdzie trudno o kanalizację i wodę - na działkach, w schroniskach górskich, w toaletach publicznych przy autostradach. Również w rejonach np Hiszpanii, które borykają się z cyklicznymi okresami suchymi. Toalety kompostujące, tzw. toalety suche, nie wymagają spłukiwania, zamiast wody stosuje się niewielką porcję np. torfu lub trocin. Przewidziane dla 2-3 osób. Myślę, że dla osoby chętnej i świadomej jak to wygląda jest to dobre rozwiązanie. Jednak w mieszkaniu czy domu jednorodzinnym polskie prawo budowlane oficjalnie nie przyjmuje takiej opcji :

“3. W razie braku warunków przyłączenia sieci wodociągowej i kanalizacyjnej działka, o której mowa w ust. 1, może być wykorzystana pod zabudowę budynkami przeznaczonymi na pobyt ludzi, pod warunkiem zapewnienia możliwości korzystania z indywidualnego ujęcia wody, a także zastosowania zbiornika bezodpływowego lub przydomowej oczyszczalni ścieków, jeżeli ich ilość nie przekracza 5 m3 na dobę. Jeżeli ilość ścieków jest większa od 5 m3, to ich gromadzenie lub oczyszczanie wymaga pozytywnej opinii właściwego terenowo inspektora ochrony środowiska.” [Warunki techniczne}.

Raczej nie wejdzie to do mainstreamu, ale toaleta kompostująca, oczywiście odpowiednio zaprojektowana i zainstalowana, może być ciekawym rozwiązaniem dla osób chcących pójść o krok dalej w domowym kompostowaniu. Już teraz są firmy projektujące całkiem ciekawe rozwiązania tego typu w Stanach czy Australii. Z pewnością warto śledzić te poczynania.


Dla zobrazowania mówimy o rozwiązaniu takim jak to:




Przyjrzyjmy się teraz kolejnemu miejscu z którego ucieka nam dużo wody, a często nie jesteśmy tego świadomi. Kran.

Czy krany sensoryczne (takie jakie znamy np. z galerii handlowych czy kin) opłacają się w mieszkaniu?

Niekoniecznie. W mieszkaniu używamy wody do różnych czynności - od mycia zębów przez płukanie warzyw po pranie ręczne, ciężko tak zaprogramować kran sensoryczny żeby nadążał za każdą z domowych czynności więc jest to raczej mało przydatny gadżet według mnie.

Perlator, czyli nasadka na kran która zmniejsza zużycie wody. W których pomieszczeniach warto to zastosować i ile faktycznie można tej wody zaoszczędzić?

Moim zdaniem w każdym pomieszczeniu warto stosować perlator. Według danych z murator.pl 

- perlator umywalkowy daje do 50% oszczędności zużycia wody,

- perlator zlewozmywakowy przegubowy, do 40% oszczędności,

- reduktor przepływu do słuchawki prysznicowej, daje aż do 60% oszczędności.


Czy perlator musimy kupić z całą baterią czy te nasadki są uniwersalne? Jaki jest ich średni koszt? Czy są modele które szczególnie polecasz?

Można zarówno kupić gotową baterię z wmontowanym perlatorem lub dokupić nasadkę na istniejący kran. Ceny takich nasadek zaczynają się od kilku złotych, więc nie jest to duży wydatek a oszczędności mogą być spore. Bardzo przydatny tekst z zestawieniem baterii i napowietrzaczy polecam tu (kliknij, by otworzyć link).


A jak możemy sprawdzić, czy nasz kran ma już wmontowany perlator?

Jeśli nie widać gołym okiem spróbujmy odkręcić końcówkę - perlator to taki mały walec z sitkiem/ siateczką na końcu. Jeśli nie masz perlatora - marsz do sklepu :) przed wyjściem zrób zdjęcie i zmierz możliwie dokładnie końcówkę swojej baterii, żeby łatwiej dobrać odpowiedni napowietrzacz jak już znajdziesz się w sklepie. I nie musisz koniecznie jechać do marketu budowlanego - poszukaj w okolicy małych sklepików z wyposażeniem hydraulicznym.

Dla osób, które mają własny kawałek zieleni. Wiadomo, że susza i że nie powinniśmy nawadniać naszych ogródków. Wiemy też, że możemy nawadniać ogródki wodą odzyskaną z domu - wodą szarą lub wodą wyłapaną w ciągu dnia np. z mycia i gotowania warzyw. Nie każdy jednak ma czas i zapał do takiego gospodarowania wodą. Czy jest więc jakiś system wykonujący tę pracę za nas? 

Najważniejsze są chęci i mądre, świadome gospodarowanie wodą :). Tego nie zastąpi żaden system. A jeśli chcemy sobie pomóc to zbiornik naziemny podłączony do rynny dachowej, który zbiera wodę z całego dachu będzie strzałem w dziesiątkę. Jest to system wydajny, niedrogi i łatwy w montażu. Jeśli mamy wątpliwości np. co do czystości dachu możemy taką wodę wpuścić do niecki retencyjnej, w której zasadzimy odpowiednie rośliny oczyszczające wodę (hydrofitowe).

Niecka retencyjna - muszę się przyznać, że pierwszy raz o tym słyszę. Wyjdźmy więc z założenia, że nie jestem jedyna :) Możesz powiedzieć coś więcej na ten temat?

Z przyjemnością. Niecka retencyjna to zagłębienie terenu, zbierające wodę deszczową. Jej funkcją jest zbieranie deszczówki tak, by zamiast spływać do kanalizacji, wsiąkała w grunt. Może być porośnięta trawą lub roślinami, które znoszą czasowe zalewanie. Takie rozwiązanie jest mniej kosztowne niż budowa systemu odwodnienia, często nawet na etapie pozwolenia na budowę ułatwia rozwiązanie kwestii projektowania instalacji sanitarnych. Dodatkowo stanowi ozdobę ogrodu i polepsza mikroklimat okolicy. Wiele osób martwi się, że “oczka wodne”, ogrody deszczowe bądź właśnie niecki retencyjne przyciągną komary. Cóż :) Takie uroki natury! A jeśli bardzo Cię to martwi zadbaj o budkę dla jerzyka i zaprzyjaźnij się z jeżem. Wiele zwierzątek zjada te uciążliwe owady.

Jak to jest z łapaniem deszczówki? Czy są jakieś szybkie i łatwe do wykonania sposoby? Czy w trakcie suszy powinniśmy nadal tę deszczówkę łapać?

W trakcie suszy szczególnie :) Mądre źródła podają, że ilość wody opadowej w ciągu roku normalnego i suchego nie są znacząco różne. Różni się za to jakość opadów - zamiast spokojnych deszczy, mżawek czy kapuśniaczków, które dobrze nawilżają glebę pojawiają się coraz częściej burze i deszcze nawalne, które w ciągu bardzo krótkiego opadu zrzucają na ziemię ogromne ilości wody. Wysuszona ziemia nie jest w stanie przyjąć takich ilości wody i cała spływa do rzeki lub kanalizacji i nie ma z niej pożytku. Magazynując wodę opadową czy to w zbiorniku podziemnym, naziemnym czy w ogrodzie deszczowym lub stawie retencyjnym zapobiegamy temu zjawisku. Dużo szczegółowych informacji znajdziemy tu - uwielbiam i polecam tę stronę (kliknij, by otworzyć link).

A ode mnie tak w skrócie:

  • zbiornik naziemny przy rynnie - zbiera wodę z całego dachu
  • zbiornik podziemny - wymaga więcej zachodu (trzeba wykopać dół)
  • ogród deszczowy, niecka retencyjna itp
  • powierzchnia, która pochłania wodę - ekokratka zamiast asfaltu, łąka kwietna zamiast trawnika

Przyjrzyj się powierzchni, z której możesz chwytać wodę i bądź kreatywny - wszystko co działa jest dobre.

Budujemy dom - o czym musimy pamiętać w projekcie w kwestii oszczędzania wody?

Spłukiwanie toalety pochłania ogromną ilość wody w naszym domu. Jest to niewygodny szczegół, który łatwo przeoczyć w trakcie wielu prac projektowych. Jeszcze kilkanaście lat temu standardem były spłuczki 9-, potem 7,5-, 6-litrowe. Obecnie dostępne są już systemy spłukujące z niespełna 4 litrami wody. W 2009 roku firma Villeroy & Boch wprowadziła np. do sprzedaży miskę Omnia Green Gain z trójpunktowym dopływem wody, w której duże spłukiwanie wymaga 3,5 litra, a małe to zaledwie 2 litry wody. O ile baterie umywalkowe czy kuchenne możemy ewentualnie wymienić później to etap budowy jest kluczowy z punktu widzenia lokalizacji zbiorników retencyjnych i systemu odzyskiwania wody szarej. Na późniejszych etapach może już nie być na to miejsca.

Określenie “ogród deszczowy” brzmi jak z filmu w którym Twoim pięknym ogrodem zajmuje się sztab ogrodników. W myślach przywołuję też kadry równo skoszonych trawników, ale świadomie w imię ekologii przekreślam słowo skoszone. Teraz modne i ekologiczne są łąki kwietne o których wspominasz :) Czy jako architekt budujący trend less waste w swoim zawodzie miałaś okazję zaprojektować taki ogród, a jeśli tak to czy zechcesz się pochwalić swoją perełką? :)

Taka realizacja jest w trakcie, natomiast przez sprawy papierkowe i finansowanie ciągle czeka na realizację. Mam nadzieję, że niedługo będę się mogła nią pochwalić, a nawet zaprosić zainteresowanych na wycieczkę w to miejsce, bo nie jest to inwestycja prywatna. W Gdańsku takie ogrody powstają w przestrzeniach publicznych. W skrócie pod tą filmową nazwą kryje się … dół w ziemi zasypany kruszywem i porośnięty odpowiednimi roślinami o właściwościach oczyszczających wodę, do którego kierujemy np deszczówkę z rynny. Opisuję to w dużym uproszczeniu ale zasada działania jest bardzo prosta.

Patrycjo, ostatnie pytanie. Gdybyś miała wybrać tylko 3 sprawdzone sposoby dot. oszczędzania wody, które możesz zainstalować we własnej przestrzeni, co by to było?

Proponuję zestaw - urządzenie do oszczędzania, urządzenie do ponownego wykorzystania i urządzenie do zatrzymania wody w gruncie.

  1. Perlator lub bateria z perlatorem - podstawa to oszczędzanie wody, a z takim urządzeniem jest to dużo łatwiejsze.
  2. Zbiornik - na deszczówkę lub na wodę szarą. Cokolwiek sprawdzi się w Twojej przestrzeni. Wykorzystajmy ponownie wodę, która ciągle jest do tego zdatna. W jednym przypadku będzie to beczka przy rynnie, w drugim baniak pod zlewem.
  3. Zieleń - łąka kwietna czy drzewo które daje cień. Ostatni punkt jest przekorny - nie potrzebujemy skomplikowanych instalacji żeby oszczędzać wodę. Rośliny zatrzymują wodę w gruncie, zapobiegają wysychaniu ziemi, produkują tlen i są piękne. To najdoskonalsze urządzenia na Ziemi. Oczywiście wymagają podlewania ale … to chyba temat na dłuższą wypowiedź jakiegoś eksperta w tej dziedzinie a nie architekta ;)



Serdecznie dziękuję Patrycji za cierpliwe odpowiadanie na moje pytania oraz całą rozmowę.

Po więcej inspiracji dotyczących projektowania przestrzeni dbającej o eko detale zapraszam na stronę lesswastehomes.com


Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów

Cena zestawu: %bundleSum%
Anuluj